Zapraszamy do naszych serwisów :

Prezenty - Bramka SMS - Wyniki Lotto - Kartki - Życzenia - Blog - Opisy na GG - Tapety - Filmiki - Cytaty - Pogoda - Wesele

Hosting zdjęć - Katalog - Kawały - Gry - Gotowe SMS'y - Horoskop - Sennik - Przysłowia - Wiersze - Kody do gier - Boże Narodzenie - Forum

Katalogi SEO - wypromuj swoją stronę !!!

Archive for maj, 2008

Dzień Mamy

poniedziałek, maj 26th, 2008

Jak to cudownie musi być, gdy się jest mamą. Opiekować się maleństwem, pokazywać mu świat, uczyć właściwych wyborów.  Patrzeć jak rośnie na naszych oczach, jak się zmienia, dojrzewa. Jak z białej karty tworzy się cudownie zapisana księga z wielobarwnymi ilustracjami. Małe dziecko jest jak glina z której uformować można najwspanialsze rzeźby, potrzeba tylko dużo miłości i cierpliwości. Matka podobna Bogu, tworzy człowieka, jego osobowość, charakter. Pewnie, że mają na to wpływ też inne czynniki, ale największą odpowiedzialność ponosi właśnie ona. Pamiętajmy tylko, że rzeźbiarz tak jak potrafi wyczarować przepiękne kształty, tak samo umie stworzyć  potwora …

Rano byłam u Mamy z życzeniami i prezentem. Jej uśmiech rozjaśnia mi  świat.

A oto prześliczny tekst, jaki znalazłam niedawno na forum:

PRAWDZIWA MIŁOSC

Pewnego wieczoru chłopiec wszedł do kuchni, gdzie jego mama właśnie przygotowywała kolację i wręczył jej zapisaną przez siebie kartkę papieru. Kiedy mama wytarła w fartuch mokre ręce i wzięła kartkę, przeczytała nastepujące słowa:
koszenie trawy 5 zł
sprzątanie mojego pokoju 10 zł
pójście do sklepu za Ciebie 3 zł
pilnowanie braciszka 5 zł
wynoszenie śmieci 2 zł
dobre stopnie 20 zł
zamiatanie i grabienie podwórka 3 zł
Razem: 48 zł

No cóż, matka popatrzyła na stojącego wyczekująco chłopca i mogłabym przysiąc, że przez głowę przemknęły jej liczne wspomnienia.. Nastepnie wzięła pióro i napsiała na drugiej stronie kartki :

Dziewięć miesięcy podczas których nosiałam Cię pod sercem, a Ty rosłeś we mnie - za darmo.
Wszystkie noce, gdy czuwałam przy Tobie, pielęgnowałam i modliłam sie za Ciebie - za darmo.
Wszystkie godziny próby i łzy wylane z Twojego powodu przez wszystkie lata Twojego życia - za darmo.
Wszystkie noce wypełnione lękiem i zmartwienia, których się spodziewałam - za darmo.
Zabawki… jedzenie… ubrania… i nawet podcieranie Ci nosa - za darmo.

A kiedy dodasz to wszystko przekonasz się, że…”Prawidziwa milosc nie kosztuje nic … ”

Kiedy syn przeczytał napisane przez matkę słowa, w jego oczach pojawiły się wielkie łzy. Popatrzył na nią i powiedział ‘Mamo, bardzo Cię kocham’.
Potem wziął dlugopis i wielkimi drukowanymi literami dopisał: ZAPŁACONO…

pożegnanie

środa, maj 21st, 2008

Smutny dziś dzień.

Nad ranem odszedł mężczyzna w kwiecie wieku, o dobrym sercu, wielkich planach, ambitnych marzeniach, kochający swoje dzieci, ubóstwiający żonę i wciąż mający tyle spraw do załatwienia. Miał rok, aby do tego momentu się przygotować, ale czy ktokolwiek z nas jest tak naprawdę w stanie się przygotować na śmierć ? Czy można przyjąć ją spokojnie, bez żalu, bez strachu ?

Jak mają potem żyć ci, co pozostali? Jak zapełnić tą pustkę? Czy to nie straszne, że umiera człowiek, a życie toczy się dalej. Spacerujący ludzie nie zatrzymali się, śmiech dziecięcy nie urwał się w połowie, samochody nie stanęły, a samoloty nie pospadały, słońce nadal wschodzi i zachodzi… Tak jakby nic się nie stało … I tak też będzie kiedy my odejdziemy, świat nie zatrzęsie się w posadach. Tylko ci co nas kochali nigdy nie będą już tacy sami, bo z umierającym człowiekiem odchodzi też cząstka bliskich, tych którzy swoje życie związali z jego.

Przymknijmy na chwilę oczy …

Delegacja

wtorek, maj 20th, 2008

Łukasz pojechał dziś do Torunia w sprawach służbowych. Wieczorem powinien wrócić, ale i tak drżę o niego. Najbliższych zawsze lepiej mieć pod ręką i widzieć, że nic złego im sie nie dzieje. Poza tym bardzo nie lubię, gdy Łukasz jedzie gdzieś daleko samochodem, mimo, że uważam go za najlepszego kierowcę pod słońcem. Wystarczy, że trafi na jakiegoś wariata bez wyobraźni … Tak więc mój dzisiejszy dzionek skupiał się przede wszystkim na nasłuchiwaniu czy nie dzwoni komórka.

Podobno taka tęsknota i rozjechanie się na jakiś czas w swoje strony, wpływa na poprawę związku. Człowiek bardziej potem docenia obecność drugiej osoby. W naszym przypadku to chyba nie do końca się sprawdza. Gdy dłużej się nie widzimy, zaczynamy się zwyczajnie męczyć. Bycie razem nie jest dla nas jakąś sytuacją nadzwyczajną, ale stanem naturalnym. Różni nas wszystko, zajmujemy się innymi sprawami, ale sama świadomość, że ukochana osoba jest obok, w drugim pokoju, wystarcza do szczęścia. Brak tej osoby powoduje nienaturalną ciszę i przeraźliwą pustkę, której nic nie jest w stanie zapełnić…

Dopiero kiedy rozlegnie się dzwonek do drzwi i usłyszę “Cześć mała” - uznam, że wszystko wróciło do normy :)